Za nami kolejny przystanek cyklu Cybercup Zima 2010. Dziś gracze spotkali się w warszawskim centrum handlowym Blue City, by rywalizować o Puchar Polski Pro Evolution Soccer. Ale nie tylko – grą dodatkową ponownie był DIRT 2. I ponownie, „przeciwko naturze, przeciwko rywalom„, zabłysnęli w nim gracze NFS-a!

Na placu boju pojawiły się dwa Michały: Kanarek i Kotkiewicz. Ten pierwszy przejechał kilkaset kilometrów specjalnie po to, by wziąć udział w zawodach… i przy okazji odwiedzić MAJKELA w jego rodzinnym domu. Zapowiadał, że jedzie po zwycięstwo i choć zdrowy rozsądek podpowiadał, że na miejscu pojawią się bardziej „zawodowi” gracze DIRT-a 2, to rzeczywistość okazała się zgoła inna.

NFS-owy duet zdominował zawody, między sobą rozgrywając walkę o pierwsze miejsce. Ostatecznie minimalnie szybszy (1:45 niskie kontra 1:45 średnie w Lancerze Evo na trasie w Chorwacji) okazał się JMMY. Obaj gracze, a także grający na codzień w DIRT-a 2, sklasyfikowany na trzecim miejscu z czasem 1:47, niejaki Adrian „Cycu” Kostrzębski (znacie go?!), otrzymali nagrody w postaci gier, podkładek, czapeczek, plecaków, koszulek i innych gadżetów. No i przede wszystkim dwa Michały po raz kolejny udowodniły teorię, że gracze NFS-a są najbardziej uniwersalni spośród wszystkich ścigałkowców.

A nade wszystko, chłopcy mieli okazję… lepiej się poznać. Gratulacje!