Scenowe centrum Need For Speed
NFS: Underground

Polska scena NFS zaczęła się rodzić wraz z premierą NFS: Underground. Wtedy to powstały takie drużyny jak Too Fast Clan czy Free City i koło zamachowe ruszyło. Rozwój cyber-olimpiady World Cyber Games zaowocował w 2004 roku uzupełnieniem listy konkurencji o grę wyścigową – został nim Need For Speed. Postanowiono, że także w Polsce zostaną zorganizowane krajowe eliminacje – był to kolejny impuls służący jej rozwojowi. W krajowym WCG Chris zwyciężył w finale z Bobasem. Na najniższym stopniu podium stanął Rafer. Wtedy także zaistniał drugi – po Chrisie – z obecnych dinozaurów i pewnych symboli polskiego e-sportowego NFS’a, czyli Karmel.
| World Cyber Games 2004 PL 1. Chris 2. Bobas 3. Rafer 4. ? 5/6. ? / ? 7/8. Karmel / ? |
![]() |
Zwycięstwo Chrisa w krajowych finałach dało mu możliwość startu na międzynarodowym finale cyber-olimpiady. I trzeba przyznać, że Krzysiek spisał się wyśmienicie jak na taki debiut. Godnie reprezentował tworzącą się polską scenę NFS’a – został czwartym zawodnikiem na świecie!
| World Cyber Games 2004 – Wielki finał San Francisco, USA [6-10 października 2004] 1. Sliver2. LordOfGround3. andinhovsen4. Chris <-------
|
![]() |
Sporządził: Psycho Mantis

Sliver
LordOfGround
andinhovsen
Chris <-------










około 7 miesięcy temu
Ten opis sezonu NFS:Underground może sugerować, że polska scena NFS powstała dopiero w związku z WCG 2004 (chodzi mi konretnie o zdanie “W ten sposób polska scena NFS zaczęła funkcjonować.”). Nie jest to zgodne z rzeczywistością, bo, jak sami piszecie np. w opisie klanu TFC, polska scena NFS ruszyła z kopyta niemal zaraz po premierze Undergrounda, a przez serwery tej części NFSa przewinęło się więcej graczy niż przez serwery wszystkich następnych NFSów razem wziętych. Jest to również krzywdzące wobec klanu Free City, który przez dosyć długi czas zajmował 1. miejsce w europejskim ladderze klanowym NFS Underground na ClanBase.
około 7 miesięcy temu
Witaj :)
Jak pisaliśmy wielokrotnie przy takiej liczbie informacji, z którą się musieliśmy zmierzyć nie trudno o błędy.
W tym zdaniu chodziło mi o to by podkreślić proces, bo to nie jest tak, że scena stała się faktem w momencie powstania Free City i występu w CB. Ale oczywiście poprawie to i dzięki za sprostowanie. Natomiast jeśli już się prostuje to warto by się podpisać nickiem ;)
około 7 miesięcy temu
Oczywiście że nie trudno o błędy, i tak odwaliliście kawał dobrej roboty (za co wam szczerze gratuluję). Staram sie tylko pomóc, by opis nawet samych początków sceny NFSa był może nie tyle wyczerpujący,co całkowicie zgodny z prawdą i dający ogólny pogląd na sytuację w tamtym okresie ;)
Nie sugeruję również, że scena zaczęła się od sukcesów Free City, bo to oczywista bzdura – tak jak sam słusznie zauważyłeś, był to długi proces, w ktorym udzial miało wiele klanów i jeszcze więcej “wolnych strzelców” świadomych uczestniczenia w scenie NFS.
Natomiast nicków miałem kilka, a grałem tak bardziej “zauważalnie” tylko w Undergrounda. Podanie Ci któregokolwiek z nich niewiele by Ci powiedziało. Chyba tylko Karmel mnie pamięta ;)
około 7 miesięcy temu
Tez uwazam ze byloby o wiele prosciej wiedziec, z kim sie rozmawia :) Moglbys tez podeslac nam informacje ktore posiadasz, zebysmy mogli uzupelnic strone – wiedza z czasow Undera to bardzo pozadana sprawa na takiej stronie jak nasza :)
około 7 miesięcy temu
Jeden z nicków pod którym grałem to Tysmal, jak już koniecznie chcecie wiedzieć ;) Z grzeczności nie wypada odmawiać skoro tak prosicie.
Jeżeli chodzi o informacje jakie posiadam to nie ma w tym jakoś mnóstwo konkretów, a w każdym razie nie więcej niż by Ci powiedzieli Twoi dawni współklanowicze z TFC, chyba że już pozapominali. Całkiem dobrze znałem większość klanów działających przez niemal cały okres Undera. Wiem również co nieco o Polskiej Lidze Mistrzów NFS:U – tyle co było pisane na jej stronie i trochę tego co się dowiadywałem od członków klanów, które uczestniczyły w Lidze; myślę, że na ten temat klanowicze TFC mieliby więcej do powiedzenia, tym bardziej że, jeżeli mnie pamięć nie myli, XenomorpH był jednym z oficjalnych “organizatorów” Ligi razem z dwoma członkami klanu CR. Poza tym, mogę opowiedzieć ogólnie o specyfice sceny, np. o PL room, który po każdym refreshu serwera EA trzeba było stawiać od nowa i innych rzeczach, które nadawały społeczności NFS:U niesamowity klimat ;) Poza tym znam również kilka ciekawostek, jak np. to, że dawny członek klanu CR o nicku Czarny, po tym, jak scena NFS:U zamarła, przerzucił się na CoDa i założył w nim klan FLS, który to może skądinąd znasz ;) pamiętam ich pierwsze forum i jednego z graczy o nicku Lokacz :)
Jeżeli to nie problem to zastanów się, jakie tematy Was interesują – bez sensu żebym produkował się ze wszystkiego co pamiętam, a konkretne żądania z Waszej strony pobudzą moją wyobraźnię. Wyślij mi maila z Waszymi oczekiwaniami: tysmal@wp.pl. Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)
około 7 miesięcy temu
Ja myślę, że w opisach sezonów przede wszystkim autorzy skupili się na oficjalnych event’ach, z których zachowały się jeszcze jakiekolwiek dokumentacje. Osobiście BARDZO miło wspominam sezon NFS Underground jako sezon najbardziej aktywnych walk między klanami. I Aby o tych klanach nie zapomnieć warto jeszcze raz wymienić:
3C (Free City), LX, TooFastClan, Torque-JX, CrazyRiders, HighScoreRacers <— to te najbardziej aktywne klany, które stoczyły mnóstwo bojów w klanówkach.
Natomiast najważniejsze w tym sezonie mimo wszystko było to, że dzięki World Cyber Games – NFS wkroczył na arenę gier turniejowych i dzięki temu sporo się wydarzyło w historii serii do dnia dzisiejszego :)
około 7 miesięcy temu
W pełni się z Tobą zgadzam, napisane jest nawet wyraźnie na podstronie wyboru sezonów: “Wyniki rozgrywek w poszczególnych sezonach Need For Speed.” i tego się bynajmniej nie czepiam. Chodziło mi tylko o to jedno zdanie – żeby nie sugerować że przed WCG 2004 nic się nie działo ;) bez tych wszystkich ludzi grających na AAAaaaaPL room nie miałby kto wystartować na WCG.
około 7 miesięcy temu
Jeszcze Nitrous Express Clan (NX). O nich też nie można zapomnieć.
A w ogóle to były to złote czasy sceny. Pamiętam, że pokój Germany, France i chyba dwa dla USA (dobrze pamiętam, że był pokój NY Central?) były na stałe założone przez EA ze specjalnym limitem aż 50 osób, a my musieliśmy się mieścić w pokoju dla maksymalnie 20 graczy.
Najlepsze w tym było to, że z biegiem czasu gra stała się tak popularna, że ciężko było w ogóle się do polskiego pokoju dostać. Było to szczególnie irytujące przy zdarzających się rozłączeniach z serwerem, po których niemożliwe było niemal dostanie się z powrotem do kolegów, z którymi się grało.
A sam pokój zawsze zawierał w nazwie nieskończenie wiele liter A (jak wspomniał już Tysmal), byleby tylko znaleźć się jak najwyżej na liście pokoi.
Nawet te lagi i tańczące po ulicy samochody miały swój klimat. Kłótnie, jakie powodowały, bardzo integrowały społeczność, a rozmowa na czacie wyświetlającym jedynie 4 wiersze angażowała zwykle cały pokój.
…gdyby tylko w EA ktoś wiedział, jakie to było dobre i jakim błędem była zmiana całej mechaniki trybu online. Wszystko przez konsole – największych zabójców integracji graczy :/
około 7 miesięcy temu
Z tego co piszesz Bartku, to nie wszystko bylo takie dobre i o wiele lepsze, niz jest teraz. Np. tanczace po ulicy samochody – dla mnie w grze w ktorej sa kolizje to nie jest nic dobrego :) Ale pociesze Cie, ze taki element odnalazlem m.in. na azjatyckich gameplayach z NFS: World Online :D Rowniez czat na cztery wiersze – az do czasu wprowadzenia przewijania byl mocno krytykowany przez wszystkich w MW, Carbonie i ProStreecie, a wtedy gralo sie maksymalnie w 8 osob, wiec jak to mozliwe ze na 8 osob byl wada, a na 20 budowal klimat? :) Podobnie ma sie sprawa z klotniami – teraz na kazdy spor scenowy patrzy sie w zupelnie inny sposob, nie jak cos ‘budujacego’. Moze prawda jest po prostu taka, ze to nie Under byl taki cudowny, tylko wszyscy bylismy (byliscie – bo ja wtedy razno skakalem w Quake’a) mlodsi? :P
około 7 miesięcy temu
Jest sporo prawdy w tym, co piszesz, Lecho. Jednak w praktyce wyglądało to trochę inaczej. Np. kwestia lagów i kolizji – 4 osoby jadą wyścig, ktoś niechcący dostanie lagiem, od razu disconnect i po chwili wszyscy wracają do pokoju, gdzie jest te ponad 10 innych graczy. I zaczyna się kłótnia w której te 4 osoby plus kilka innych bierze udział. To co innego niż kiedy dwie osoby się ścigają i potem przez laga nawzajem się wyzywaja i nic z tego nie wynika. Przy wysokim poziomie kultury osobistej takie “kłótnie” w Underze były najczęściej mniej lub bardziej dosadną wymianą poglądów a nie wrzucaniem sobie nawzajem. A zapewniam Cię, że wysoki poziom kultury osobistej był na porządku dziennym, przynajmniej wśród tych znanych scenowiczów (były oczywiście wyjątki – pozdrawiam klan JX ;)). Tych, którzy nie potrafili rozmawiać bez wulgaryzmów po prostu się ignorowało i nikt z nim nie grał.
Natomiast czat na cztery wiersze oczywiście że nie był wygodny. Stwarzał fajny klimat i zmuszał do szybkiego czytania, ale był dużą niedogodnością.
Swoją drogą – czy przypadkiem limit osób w pokojach nie był 25?
około 7 miesięcy temu
A co wynikalo z klotni kilkunastu osob? Bo tak na zdrowy rozum, to raczej nie moglo to byc nic lepszego, niz z klotni dwojki, wrecz przeciwnie :) Obecnie rowniez nikt nikogo nie traktuje “ad personam”. Sa tylko wyjatkowe, pojedyncze przypadki, za ktore gracze i tak najczesciej sie przepraszaja i wszystko wraca do normy. A musisz tez brac poprawke na to, ze wtedy graliscie na dobra sprawe o czapke gruszek i kosz wafli, a teraz pule nagrod wynosza po kilka tysiecy zlotych – moim zdaniem to bardzo duzo zmienilo na scenie. Sadzisz, ze gdyby lag zamiast w zdobyciu klanowej reputacji przeszkodzil w zdobyciu paru tysiecy zlotych, to majac tyle lat ile wtedy mieliscie, dalej bylibyscie dla siebie tacy przyjacielscy? :)
około 7 miesięcy temu
Po pierwsze, jak napisałem, to właściwie nie były kłótnie. Po drugie, wynika to, że te osoby zauważają się nawzajem i się, jakby nie patrzeć, poznają i integrują.
Nigdzie nie napisałem, że sądzę, że, cytując Ciebie, “gdyby lag zamiast w zdobyciu klanowej reputacji przeszkodzil w zdobyciu paru tysiecy zlotych, to majac tyle lat ile wtedy mieliscie, dalej bylibyscie dla siebie tacy przyjacielscy”. Z tym Twoim stwierdzeniem się absolutnie zgadzam i nie wiem, dlaczego sugerujesz, że się nie zgadzam :) Nie pisałem również, że obecnie ktoś kogoś traktuje “ad personam”, tylko napisałem że w Underze również tak nie było :) Nie czytaj więcej, niż jest napisane.
około 7 miesięcy temu
Odnioslem sie do tej czesci wypowiedzi: “To co innego niż kiedy dwie osoby się ścigają i potem przez laga nawzajem się wyzywaja i nic z tego nie wynika.” De facto mozna z tego wywnioskowac, ze takie panuje z Twojej strony przekonanie o obecnej scenie NFS :) Tak sobie czytam te wasze posty i sie zastanawiam – ile z tego fenomenu sceny Undera bylo faktycznie zasluga Undera, a ile wasza. Mi, szczerze mowiac, swiezo po NFS: Porsche Underground nie podobal sie w ogole – do dzis uwazam ze ta gra zrobila tylez dobrego dla propagowania multiplayera w NFS, co zlego dla calej serii :)
około 1 miesiąc temu
slots gjorz maryland health insurance plan >:-] cheapest insurance kikuuo home insurance xcsol
około 7 miesięcy temu
Chris a pamiętasz moze jak wyszło demo Undergrounda i w oczekiwaniu na pełną wersje gry zrobilismy turniej w dragu na najlepszy czas?
około 7 miesięcy temu
Aha, jeszcze apropo argumentu wieku – mówię raczej o graczach, którzy mieli wtedy po 17 i więcej lat, a nie o dzieciach neostrady ;)
około 7 miesięcy temu
A 17 lat to dorosly czlowiek? Od dziecka Neo oddziela go bardzo cienka granica :)
około 7 miesięcy temu
Powiem tak – co do części 17-tolatków masz rację, ale do części nie. To, która część jest większa, to subiektywna opinia. Źle się wyraziłem wcześniej – chodziło mi o tą “drugą” część :)
PS. Nie wiem, jak u was to widać, ale u mnie system odpowiedzi się trochę tutaj zepsuł, niby odpowiadam na Twoje komentarze, Lecho, ale zamiast tego idą ciurkiem w “wątku głównym”. Przepraszam za ewentualne zamieszanie jeżeli coś zepsułem :P
około 7 miesięcy temu
“Nic z tego nie wynika” nie znaczy “nie przepraszają się i się nie lubią”.Jeżeli takie odniosłeś wrażenie to przepraszam, nie chciałem. Fakt, mogłem to inaczej sformułowaś.
Problem, który sformułowałeś, jest bardzo ciekawy, ale i trudny to zweryfikowania. Na pewno z innym multiplayerem i z mniej arcade’owym stylem jazdy nie grało by w Undera tyle ludzi po necie, więc myślę “nasza zasługa” w dużej mierze wynika z “zasługi Undera”. ta gra mogłaby być DUŻO lepsza, to fakt – ale multiplayer miała bardzo zachęcający do wypróbowania swoich sił przez internet. Nie sugeruję bynamniej, że był on idealny, bo nie był – sporo można byłoby w nim poprawić. Trudno jednak to ustosunkować pod względem popularności do następnych NFS’ów, ktore wymagały orygianlnego klucza co w oczywisty sposób zmiejszyło ilość grających.
około 7 miesięcy temu
Mi chodzi konkretnie o zalozenia Undera i fizyke jazdy. Mnie to cale rzniecie na bezczelnego z Fast & Furious i jezdzenie po scianach odrzucilo od NFS-a na pare lat :)
około 7 miesięcy temu
W takim razie to jest kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje, jak to mawiają ;)
około 7 miesięcy temu
Mniej więcej całą dyskusję przeczytałem i muszę powiedzieć, że ciekawie to się działo ;) Ja uważam, że do rozkręcenia tego przyczyniliście się raczej wy. A co do lagów jednoczących scenę hmm… Chciałbym teraz takie widzieć. Teraz tego nie ma. Teraz jest agrrrresja. NFS nigdy nie miał jakiegoś super udanego multi. No chyba, że NFSU2, który moim zdaniem wyszedł. Więc fenomenu w związku z grą nie było imo. Pozdrawiam “starą szkołę”
około 7 miesięcy temu
Większość grających w tamtych czasach w Undergrounda ludzi powiedziałaby Ci, że miał dużo lepszego multiplayera niż jego następca. “Super udanym” multiplayerem bym go nie nazwał, ale był bardzo przyzwoity :)