Jak poinformował mnie przed chwilą Łukasz „lecho” Leśniewski on oraz cała polska reprezentacja, która dzisiaj popołudniu miała wylecieć do Paryża najprawdopodobniej nie uda się tam. lecho otrzymał SMSa z taką informacją od organizatorów ESWC Polska 2010, firmy Beholder:

Właśnie dotarła do nas wiadomość, że inwestor nie wpłacił pieniędzy za część licencji (pomimo, że Beholder z własnych pieniędzy uregulował część kwoty już jakiś czas temu). W związku z tym zewnętrzna osoba koordynująca projekt z przyczyn formalno-prawnych podjęła decyzję o zablokowaniu wylotu. Staramy się w obecnej chwili ustalić szczegóły i po zapoznaniu się z nimi zamieścimy komunikat na stronie internetowej. W związku z sytuacją jednak chcemy poinformować Was o zaistniałej sytuacji, natomiast wszelkie bieżące dokładne informacje można uzyskać pod numerem telefonu …

Aktualizacja godz. 13:25

Jak podaje strona frag-executors.com oraz espmania.pl firma Beholder rozpoczęła działania mające na celu wysłanie graczy. Rzekomo mają udać się do Paryża w kilku rejsowych samolotach bądź pociągiem – taką informację dostali gracze. Wcześniej pojawiły się głosy, że drużyny same starają się załatwić przelot. Co z opłaceniem wszystkich slotów? Czy wszyscy udadzą się do Paryża? Czy będzie wśród nich lecho?

Aktualizacja godz. 14:05

Właśnie lecho telefocznie mnie poinformował, że wraz z większością reprezentantów przebywa na lotnisku Okęcie. Ma się tam pojawić ktoś z Beholdera.

Aktualizacja godz. 18:30

Uff… lecho wraz z reprezentantem Quake – Bodzo – oraz Guitar Hero lecą właśnie samolotem do Paryża. Reszta udała się na dworzec PKP by pociągiem z przesiadką w Kolonii jechać do Paryża. Ponoć nie było biletów więc jadą na gapę.

Aktualizacja godz. 22:30

lecho oraz Bodzo, Adasko i Ziggy są już we Francji. Po raz pierwszy chyba nasz gracz NFS miał tyle szczęścia w tym nieszczęściu, że się załapał na samolot.