Wyprawa do Niemiec na NFS: Hot Pursuit

Gamescom to jedne z największych targów na świecie. Organizowane od 2009 roku w Kolonii gromadzą czołowych producentów i wystawców gier z całego świata. W dniach 19-22 sierpnia odwiedziło je ponad 250 tys. ludzi – to tak jakby cała Gdynia na 5 dni przyjechała na nie. Wśród ponad 500 wystawców z 33 krajów nie zabrakło oczywiście Electronic Arts. A wśród mnóstwa gier prezentowanych przez „elektroników” znalazło się wiele ciekawych pozycji które dopiero zostaną wydane, to m.in. The Sims 3 na konsole, Active 2, The Sims Średniowiecze, najnowszy Medal of Honor, FIFA 11, Harry Potter i Insygnia Śmierci, Darkspore czy Star Wars: The Old Republic. Ale w końcu nas, prócz Need For Speed: World, który też był obecny (spotkałem tam nawet r4veNNNa, zwycięzcę tegorocznego EA Masters), interesuje przede wszystkim najnowszy Need For Speed: Hot Pursuit.

Więcej o samych targach jak i podróży na nie, czyli dlaczego ja nie dożyje takich kolei jak w Niemczech, jak przyjemnie jest lecieć ZŁOTYM Boeingiem 737 PLL LOT, oraz dlaczego PGA wygląda przy gamescom jak Biedronka przy Złotych Tarasach możecie przeczytać w relacji na maciejstepnikowski.info, a teraz przejdźmy już do rzeczy, czyli Need For Speed: Hot Pursuit.

W strefie biznesowej EA aż wrzało od rozmów i wywiadów. W tym korytarzu znajdowały się wejścia do małych pokoi gdzie prowadzono zamknięte prezentacje.

Zamknięte pokazy dla prasy odbywały się już od 18 sierpnia w strefach biznesowych zamkniętych dla odwiedzających (przez okres całych targów). Generalnie 18 sierpnia był dniem dla prasy, a od 19 do 22 gamescom było otwarte dla wszystkich. Na zamkniętym kilkuosobowym pokazie przyszło mi po raz pierwszy zetknąć się z Need For Speed: Hot Pursuit. Młodszym graczom przypomnę, że w przeszłości mieliśmy już dwie gry z tym podtytułem – były to Need For Speed III: Hot Pursuit (wydana w 1998r.) oraz Need For Speed: Hot Pursuit 2 (wydana w 2002r.).

Tytuł mającej się ukazać w listopadzie kolejnej odsłony NFS jest oczywiście celowym zabiegiem – to powrót do korzeni czyli policji i pościgów. Grę stworzyło studio Criterion Studios, od lat znane z gier serii Burnout. I już na pierwszy rzut oka widać w Hot Pursuit ich rękę, gdyż tak jak w Burnout Paradise naszą ikonką w grze może być wykonane kamerą internetową zdjęcie.

Tak wyglądało stoisko Need For Speed: World oraz m.in. gracz Alternate Attax – r4veNNN – grający w niego.

Na zamkniętej prezentacji przyszło nam zapoznać się z założeniami gry. Od razu na wstępie powiem tym wszystkim którym do gustu nie przypadł symulacyjny charakter NFS: ShiftHot Pursuit to rasowa zręcznościówka. Prezentujący nam grę producent przedstawił założenia dotyczące trybu sieciowego. W skrócie powiem, że twórcy postanowili wykorzystać popularność takich serwisów jak Facebook do opcji społecznościowych w grze. Tzw. Feed oraz Autolog daje nam non stop informacje o tym co robią nasi znajomi. Wchodząc więc do gry możemy się przekonać że nasz czas na danej mapie został pobity, a my klikając jeden przycisk możemy podjąć wyzwanie i spróbować osiągnąć czas lepszy niż nas znajomy. Osobie prezentującej grę się to udało. Potem przyszło naszej szóstce zapoznać się z grą podczas wspólnego wyścigu – udało mi się rzutem na taśmę zająć drugie miejsce.

Strefa NFS: Hot Pursuit w dniu dla prasy… …oraz kolejka do niej w dniu dla wszystkich.

Stoisko Need For Speed: Hot Pursuit zachęcało do odwiedzin. Było jednym z wielu ustawionych przez EA. Niedaleko za nim znajdowała się scena wraz z miejscami dla publiczności gdzie „elektronicy” prezentowali swoje gry. Każdy chętny miał okazję już 19 sierpnia zagrać w najnowszego NFS, tyle że musiał odstać swoje bite 2 godziny. W okolicy stanowisk do wirtualnej wyścigowej gry znajdowały się dwa jak najbardziej realne pojazdy – Lamborghini Reventon oraz Pagani Zonda. W przypadku tego drugiego auta można było sobie zrobić pamiątkę w postaci nie tylko zdjęcia z autem ale także z dwiema… ekhm… „policjantkami”.

A tak promowano stoisko NFS: Hot Pursuit – po lewej Lamborghini Reventon, a po prawej Pagani Zonda, z którym – jak widać nie tylko z nim – można było sobie zrobić zdjęcie.

W pierwszym dniu targów oczywiście wokół NFS’a aż wrzało – zresztą sami zobaczcie jak to wyglądało.

Powróćmy do samej gry. Jak pisałem wcześniej nowy NFS to gra typu arcade, w której na pierwszy rzut oka widać, że twórcy postawili na zmagania z policją. Ta ma się mieszać pomiędzy nasze niezbyt legalne wyścigi po zwykłych drogach. W tym celu policja ma do dyspozycji kilka typów radiowozów w tym takiego diabła jak Pagani Zonda, a także śmigłowce. Policja tradycyjnie już korzysta z kilku technik czyli próby zablokowania nas, założenia ulicznej blokady oraz rozłożenia kolczatki. Swoje też potrafią robić śmigłowce. Warto już teraz wspomnieć, że radiowozy mają swoją wytrzymałość prezentowaną paskiem nad pojazdem. Kilka bądź kilkanaście uderzeń eliminuje taki pojazd stróżów prawa. Nasz samochód również ma swoją wytrzymałość przedstawioną w procentach a celem radiowozów jest unieruchomienie naszego pojazdu.

Szykuje nam się bogata liczba dostępnych aut. Mnie na gamescom udało się pojechać tylko dwoma z nich – prowadzi się je płynnie i bez problemów. Co ważne pomimo zręcznościowego charakteru na zakrętach możemy sobie bajecznie podriftować. Za każdym razem do gry dawano nam pada, który w zupełności wystarczał by mieć pełną kontrolę nad pojazdem. Trasa, którą przyszło mi zobaczyć była – przyznam szczerze – dosyć długa i trwała ok 2,5 – 3 minut. Ale absolutnie się nie nudziła czy nużyła. Podczas jej pokonywania dało się odczuć zmianę pory dnia – wyścig rozpoczynał się na szerokiej autostradzie podczas zachodu słońca, a kończył już w ciemności na wąskich górskich uliczkach. Trasa ta charakteryzowała się także sporą ilością skrótów jednak warto zauważyć, że nie ze wszystkich warto było skorzystać.

Joypad w zupełności wystarcza by panować nad autem. Niektórym nie przypadną do gustu pewne efekty wizualne jak np. nitro.

Kilka rzeczy zwróciło jeszcze moją uwagę. W grze dostępne jest nitro, które się automatycznie odnawia. Specyficznie prezentuje się lusterko wsteczne – widzimy w nim inne auta ale jak przez jakiś filtr (możecie to zobaczyć na screenie), dzięki czemu wszystko jest czytelniejsze i nie musimy wytężać wzroku. Trasa po której przychodzi nam się ścigać ma zablokowane możliwe zjazdy znanymi od lat charakterystycznymi strzałeczkami do czego już zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Twórcy w wielu obszarach postanowili na widowiskowość. Gdy zbliżamy się do blokady gra jakby się zatrzymuje i prezentuje nam przeszkodę. Gdy efektownie walniemy w ścianę czy też zniszczymy policyjny radiowóz również otrzymujemy odpowiednią cut-scenkę. Zakładam jednak, że będzie możliwość wyłączenia tego (jak np. cut-scenek w NFS: Carbon prezentujących podczas wyścigu nasze skoki).

Specyficzne jest lusterko wsteczne które różnymi kolorami oznacza nam rywali oraz radiowozy. Jak zawsze policja będzie chciała nam napsuć krwi, ale jak zawsze przy jej eliminacji będzie mnóstwo zabawy.

Graficznie gra prezentuje się świetnie, chociaż ja nie jestem wielkim fanem graficznych fajerwerków – wspomnę, że graliśmy na PlayStation 3. Na pewno nie spodobał mi się wygląd nitro, ale gra świateł, płynna zmiana pory dnia, jakość detali na trasach wpada w oko i nie można się do niczego przyczepić. Rewelacyjnie wyglądają też same samochody. Rzecz jasna w momencie kolizji czy innych starć wyraźnie widać jak ulegają uszkodzeniom. Całość tworzy schludną oprawę, która sprawia, że grę odbieramy bardzo pozytywnie. Obawiając się znowu problemów dotyczących rywalizacji przez sieć dopytałem twórców o to prezentując nasze główne bolączki. Zapewnili, że stawiając na sieciowe możliwości najnowszego NFS’a będą chcieli zadbać o jak najlepsze połączenia pomiędzy graczami. Dlatego też europejscy maniacy wyścigów nie będą już musieli korzystać z serwerów za oceanem, gdyż dla nich będzie przeznaczony ten w Europie.

Auto oświetlone przez policyjny śmigłowiec oraz kolczatki (po lewej) które możemy łatwo ominąć – w lewym dolnym rogu uszkodzenia pojazdu. Stoisko najnowszego NFS’a przyciągnęło setki chętnych.

No cóż – wyprawa była bardzo przyjemna i owocna, tym bardziej że podróż samolotem z Warszawy do Frankfurtu oraz pociągiem z Frankfurtu do Kolonii trwała tyle samo czasu co jazda pociągu osobowego z Radomia do Warszawy Wschodniej (czyli nieco ponad 100 km). Nowy NFS zostanie wydany m.in. na PC, Xbox 360 oraz PlayStation 3 i zagości na sklepowych półkach już w listopadzie. A wtedy wszystko się zacznie :) Na koniec filmik prezentujący samą grę:

Relacjonował: Maciej „Psycho Mantis” Stępnikowski

  • MAJKEL a.k.a KOCURRRRO
    #1 napisany przez MAJKEL a.k.a KOCURRRRO  1 rok temu

    Bardzo fajne i dobrze napisane sprawozdanie. Dobra robota Mantis. A gra prezentuje się znakomicie jeśli chodzi o stronę wizualno-efekciarską. Samochody wyglądają ładnie a cały klimat tej produkcji baaardzo mi się podoba. Obawiam się tylko o jej e-sportowość. Plusem jest to, że serwery wreszcie będą bliżej nas. Lagi out! =)

  • NFSPlanetGotch
    #2 napisany przez NFSPlanetGotch  1 rok temu

    Dobra relacja Psycho:)

    MAJKEL – słuszne są Twoje obawy co do jej e-sportowości. Gra jest głównie nastawiona na wyścigi online (system Autolog), pościgi policyjne, bicie czasów znajomych i przeglądanie statystyk – ogólnie tak Facebook’owo trochę:P

    Ale to jeszcze nic. Criterion nie potraktował trybu Single Race zbyt poważnie. Z tego co wiemy na dzień dzisiejszy, zabraknie normalnego, zwyczajnego… Custom Race’a, gdzie możemy wybrać dowolne „składniki” wyścigu, takie jak my chcemy, a nie z góry ustalone przez grę, gotowe eventy.

    Takie zachowanie się nam nie podoba panowie z Criterion. Nie dać czegoś takiego jak Custom Race? Kpina. Mają jeszcze trochę czasu, może posłuchają głosów graczy, którzy atakują ich za to na forach, mailach i za pomocą Twittera.

    • MAJKEL a.k.a KOCURRRRO
      #3 napisany przez MAJKEL a.k.a KOCURRRRO  1 rok temu

      Brak custom rejsa? Jeśli tak na serio będzie to to faktyczna kpina. Nie wyobrażam sobie gry wyścigowej bez wyboru swobodnego jednego wyścigu. Czasem nie chce się grać parę godzin a po prostu przejechać ze dwa razy dla rozluźnienia. Lub potrenować czy ustanawiać rekordy a do tego „customy” są stworzone przecież. Czy posłuchają głosów graczy? Tego nie wiem. Wiem, że twórcy NFS’a często nie patrzyli (albo nie zwracali uwagi) na opinie graczy. A jeśli chodzi o system Autolog to podoba mi się bo będę wiedział dokładnie kto co osiągnął a przy okazji może będzie normalny messenger do szybkiej i prostej komunikacji, który na pewno by bardzo pomógł tej grze.

  • NFSPlanetGotch
    #4 napisany przez NFSPlanetGotch  1 rok temu

    Miejmy nadzieję na tego Customa… chociaż za wielkie nie są.

    A co do Messengera, komunikatora czy chata… jak zwał tak zwał, to coś na wzór tego będzie w grze.
    Spójrz MAJKEL na te foto poniżej.
    http://hotpursuit.needforspeed.com/sites/hotpursuit.needforspeed.com/files/Autolog_Feed.jpg

  • Lenarek
    #5 napisany przez Lenarek  1 rok temu

    Chyba jednak lepszą pozycją na listopad byłoby Gran Turismo 5 – bynajmniej w e-sportowym aspekcie. Mimo, że nie jestem posiadaczem PS3 czekam na tę grę. A nóż będę miał konsolę. :)

    Ten NFS jest tym co mi się delikatnie mówiąc przejadło. Arcade, arcade i jeszcze raz arcade…. Chyba z tego wyrastam :) Wole gry nieco bardziej symulacyjne…

  • General
    #6 napisany przez General  1 rok temu

    Spoko relacja i w ogole, ale to jak zwykle standard:)

    Natomiast sama gra… czesc sie moze obrazic, ale czy to nie jest jakby Trackmania w lepszej grafice z ta jazda praktycznie caly czas prostu z full gazem i barierkami na okolo?:)))

  • lecho
    #7 napisany przez lecho  1 rok temu

    Jesli mam byc szczery, to dawno nie bylem tak zawiedziony ogladajac trailery i gameplaye nowego NFS-a. Ale jedzmy po kolei:

    - model jazdy wyglada jak zywcem przejety z Undercovera, czyli do niczego. Tramwaje jadace 250km/h w ciasnych petlach, w miare mozliwosci po scianie, nie stanowiace zadnego wyzwania w prowadzeniu, za to wyposazone w milion paseczkow majacych udawac realny tuning, czerwone felgi dajace +10km/h do predkosci, ogolnie ble.
    - grafika wyglada jak miks wspomnianego UC z Burnoutem – niby wszystko jest OK, modele autka, efekty, i tak dalej, ale jakies to takie… kreskowkowe, w porownaniu do TDU2 czy nawet Shifta, wypada blado. O ile Shift na pelnych detalach naprawde potrafil zachwycic, to tutaj nie widze nic, co mogloby przyciagnac wzrok, odpalony na pelnych detalach Most Wanted wyglada niewiele gorzej :P
    - moim skromnym zdaniem interfejs ekranowy jest beznadziejnie brzydki – akurat tutaj General moze fanbojowac Codies do bolu :P A jeszcze w MW wygladalo to przeciez bardzo ladnie.
    - zapowiedzi dotyczace serwera w Europie – ok, ladnie, pieknie, tyle ze gralem na serwerze europejskim w Worlda i lagi sa takie, ze ja juz wole EA Nation (wyobrazacie sobie wystartowac wyscig piec sekund za pozostalymi, bo sie pozniej pojawiliscie w grze? Tam taka sytuacja zdarza mi sie dosc czesto, a lacze mam dobre).
    - zero oryginalnosci! Ta gra to od A do Z odgrzewany kotlet, poczawszy od tytulu, przez opisany przez Macka patent z nitro (patrz: MW), poscigi z policja (w ogole caly motyw policji, schemat jej dzialania jest IDENTYCZNY z NFS: High Stakes, rocznik 1999!), rozwiazanie z cutscenkami z Carbona – naprawde Criterion nie ma lepszych pomyslow na uatrakcyjnienie serii, niz po raz n-ty robienie tego samego? Nie wierze, ze w temacie zrecznosciowych wyscigow samochodowych nie da sie wymyslec niczego nowego. Stawiaja na jakies tam ‘opcje spolecznosciowe’, ale jak patrze jak to wyglada w NFS: World to az cos czlowieka sciska, ze potencjal serii znowu idzie w komercje…

    Generalnie, jedyna rzecz ktora mi sie spodobala, to cykl dnia i nocy. Reszta to na pierwszy rzut oka odgrzewany kotlet, kiepski w multi, malo wymagajacy i nie majacy zbyt wiele do zaoferowania w porownaniu do wychodzacej w tym roku konkurencji (F1 2010, TDU2, rFactor 2 czy wspomniane przez Lenarka GT5). Mam nadzieje, ze sie myle i Criterion czyms zaskoczy, inaczej scene NFS-a czeka kolejna po Undercoverze zima, bo raczej watpie aby komus chcialo sie organizowac zawody w odbijanie sie od sciany w sytuacji, gdy beda do dyspozycji w/w tytuly. Niestety, prawda jest taka, ze wchodzac na rynek jazdy na strzalkach z gazem w podlodze z TrackMania nie wygramy i NFS nie powinien isc ta droga :P

    • General
      #8 napisany przez General  1 rok temu

      No moge, bo gra bedzie cool, a liczy sie w pierwszej kolejnosci rozrywka, wystarczy chocby popatrzy na scene FIFA, gdzie mimo spore kasy w turniejach, przez to, ze FIFA 10 byla ctrl+c FIFA 09, a ta 08, to kilku topowych graczy (hom3r, beLu etc.) po prosty wycofala sie z gry (chwile na poczatku pykali PS3 ogolnie bez sukcesu z wyjatkiem hom3rowego FIWC-a na poczatku roku).

      Ja po prostu uwazam, ze jak masz glowe na karku to liczy sie rozrywka, a nie przymusowe katowanie danej gry, bo mam tam jakis turniej co pol roku za 1000 zl:)

      Ten nowy NFS jest po prostu w pytke, to nawet arcadowy Burnout Paradise byl lepszy (jeszcze nie mialem wtedy kiery), bo owszem – bylo troche prostych ale bylo tez kilka zakretow i co wazne – trasa nie byla od startu do mety otoczona barierka, wiec trzeba bylo liczyc sie po prostu z wypadnieciem trasy.

      A na koniec cos z kolejnych nowisci F1 2010: nagumowanie toru bedzie mialo znaczenie, czyli przy optymalnej temp. opon lepsza przyczepnosc bedzie pod koniec sesji lub w momencie, gdy na torze bedzie jezdzic wiecej aut. Pytania? Chyba tylko jedno: jak to rzeczywiscie sprawdzi sie w praktyce.

  • Gooral
    #9 napisany przez Gooral  1 rok temu

    chuj nie gra

  • Mort
    #12 napisany przez Mort  1 rok temu

    Tak jak pisałem z lechem na gg:
    w takie coś to można pograć mając 16 lat i nie wiedząc co to esport

    Jedyne co mi się strasznie podobało w tej relacji to REVENTON (ten prawdziwy). Niesamowita machina!!

  • NFSPlanetGotch
    #13 napisany przez NFSPlanetGotch  1 rok temu

    Patrząc jednak trochę inaczej na grę, to ma ona być idealnym odstresowywaczem, a nie grą e-sportową.

    Na takie coś musimy poczekać do Shifta 2. Pierwsze NFS’y też by nie nadawały się na e-sport. A ten HP jest można powiedzieć powrotem do korzeni serii.

    Nie każdy chce walczyć o setne części sekundy, a po prostu przejechać się od tak, fajnymi furami, po epickich terenach – a to HP umożliwi jak najbardziej.

    Model jazdy akurat w niczym nie przypomina mi tego z Undercovera… Tu jest po prostu przyjemnie, zręcznościowo, ale też nie ma takich odchyłów jak w nieszczęsnym UC.

    • lecho
      #14 napisany przez lecho  1 rok temu

      Zwroc uwage, ze w zadnej z moich uwag do gry ani na moment nie odnioslem sie do trybu multiplayer. O warstwie „turniejowej” HP w ogole nie wspominam, aczkolwiek uwazam ze NFS-y takie jak oryginalny HP czy tez Porsche swietnie by sie spisaly w esporcie :) Problem polega na tym, ze ja wymagam troche wiecej od gry, ktora – jak napisales – ma mi dac mozliwosc ‘przejechania sie fajnymi furami po epickich terenach’. Nie czuje satysfakcji z jazdy pianinem albo tramwajem, ktore WYGLADA jak fajna fura. Lubie przez moment miec jakies wrazenie walki z tymi 500 konmi na tylna os, tak jak to bylo chociazby w TDU. Lubie gry zrecznosciowe, ale jest gdzies pewna granica tej ‘arcade’owosci’ – odroznijmy model zrecznosciowy od debilnie zrecznosciowego, jesli mozesz bezkarnie jezdzic po scianach i grac w bilarda innymi samochodami, no to niestety to wyglada jak UC i mnie w tej materii nie przekonasz. Chociazby w MW czy Carbone wygladalo to zupelnie inaczej :)

      • MAJKEL a.k.a KOCURRRRO
        #15 napisany przez MAJKEL a.k.a KOCURRRRO  1 rok temu

        Czyli jestem jedyną osobą, której ta gra JUŻ się podoba =) A i tak grać w to będzie masa ludu =)

        • lecho
          #16 napisany przez lecho  1 rok temu

          Taka masa jak w Undercovera? To juz w Shifta gralo wiecej osob :)

          • TFCsoyek
            #17 napisany przez TFCsoyek  1 rok temu

            Nie jestem w stanie oprzeć tego na żadnych sprawdzonych danych, ale jestem niemal pewien, że według EA liczby mówią inaczej. Problem w tym, że tej firmie zależy WYŁĄCZNIE na szmalu. Więc jeśli za grę w sieci nie pobierają opłat, jedyne co się dla nich liczy to ilość sprzedanych pudełek – nawet jeśli po trzech dniach na wieczność trafiają do kartonu z gniotami. I tu z pomocą idzie im amerykański rynek konsumencki „zjadaczy popcornu”, który zachwycał się „filmowym rozmachem” i „fajnymi dupami” Undercover’a i zachwycać się będzie pościgami i „powrotem do korzeni” Hot Pursuit, generując ogromny zysk. W tym miejscu trzeba oczywiście dodać, że domniemany „powrót do korzeni” jest czymś, o czym większość tylko przeczyta, bo w tamtych czasach chodzili na czworaka.
            W każdym razie EA od dłuższego czasu udowadnia, że gracze kontynuujący grę w trybie online przez czas dłuższy niż miesiąc są dla nich po prostu niewygodni, stanowią jedynie niechciane obciążenie ich serwerów i najlepiej by zrobili, gdyby poszli kupić inną grę (od EA oczywiście) do czasu wyjścia kolejnego NFS’a.

      • General
        #18 napisany przez General  1 rok temu

        Aha, premiera TDU2 juz chyba przed wakacjami zostala przesunieta na 2011, bo w konsolowym multiplayerze jest sporo powaznych errorow i musza to dopracowac, wiec na wszystkie platfdormy gra wychodzi znacznie pozniej, wiec pewnie w PC poprawia jakies drobne bledy, bo te na pewno sa.

        To tak informacyjnie, tak samo nigdzie nie slyszalem, aby rFactor 2 mial byc juz w 2010 roku… w kazdym razie ja juz wybralem: F1 2010 i rF2, a TDU2 to troche slaby bedzie, bo jak widzialem crashe na filmikach, to zero uszkodzenie, nie tylko wizualnych o_O Ale moze w pirata pogram:P

  • Gooral
    #19 napisany przez Gooral  1 rok temu
  • Matix
    #20 napisany przez Matix  1 rok temu

    LFS!!!

  • Możesz użyć tych znaczników HTML: <a> <abbr> <acronym> <b> <blockquote> <cite> <code> <del> <em> <i> <q> <strike> <strong>

Do góry ^