- Centrum-NFS.info
- Scena
- Nasze projekty
- Encyklopedia NFS
- Need For Speed: The Run
- SHIFT 2: Unleashed
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: World
- Need for Speed: SHIFT
- Need for Speed: Undercover
- Need for Speed: ProStreet
- Need for Speed: Carbon
- Need for Speed: Most Wanted
- Need for Speed: Underground 2
- Need for Speed: Underground
- Need for Speed: Hot Pursuit 2
- Need for Speed: Motor City
- Need for Speed: Porsche Unleashed
- Need for Speed 4: Road Challenge
- Need for Speed III: Hot Pursuit
- Need for Speed II
- The Need for Speed
- Artykuły
- Salomonowe wyjście w serii NFS, czyli jak dokonano jej podziału
- Wskoczyliśmy na wyższy bieg – podsumowanie sezonu NFS: Shift
- Wyprawa do Niemiec na NFS: Hot Pursuit
- ESWC Polska 2010 – relacja
- Psycho Mantis: „Obudźcie się, bo nie będzie do czego wracać!”
- Emilia Łączyńska: „Każda scena jest dla nas tak samo ważna”
- „Mistrzostwo świata to mój cel!” – wywiad z MAJKELem
- „lecho mnie paraliżuje” – wywiad z JMMYm
- Puchar Polski 2010 – relacja
- Inne
- Polecamy:
Wyprawa do Niemiec na NFS: Hot Pursuit
Gamescom to jedne z największych targów na świecie. Organizowane od 2009 roku w Kolonii gromadzą czołowych producentów i wystawców gier z całego świata. W dniach 19-22 sierpnia odwiedziło je ponad 250 tys. ludzi – to tak jakby cała Gdynia na 5 dni przyjechała na nie. Wśród ponad 500 wystawców z 33 krajów nie zabrakło oczywiście Electronic Arts. A wśród mnóstwa gier prezentowanych przez „elektroników” znalazło się wiele ciekawych pozycji które dopiero zostaną wydane, to m.in. The Sims 3 na konsole, Active 2, The Sims Średniowiecze, najnowszy Medal of Honor, FIFA 11, Harry Potter i Insygnia Śmierci, Darkspore czy Star Wars: The Old Republic. Ale w końcu nas, prócz Need For Speed: World, który też był obecny (spotkałem tam nawet r4veNNNa, zwycięzcę tegorocznego EA Masters), interesuje przede wszystkim najnowszy Need For Speed: Hot Pursuit.
Więcej o samych targach jak i podróży na nie, czyli dlaczego ja nie dożyje takich kolei jak w Niemczech, jak przyjemnie jest lecieć ZŁOTYM Boeingiem 737 PLL LOT, oraz dlaczego PGA wygląda przy gamescom jak Biedronka przy Złotych Tarasach możecie przeczytać w relacji na maciejstepnikowski.info, a teraz przejdźmy już do rzeczy, czyli Need For Speed: Hot Pursuit.
![]() |
![]() |
| W strefie biznesowej EA aż wrzało od rozmów i wywiadów. | W tym korytarzu znajdowały się wejścia do małych pokoi gdzie prowadzono zamknięte prezentacje. |
Zamknięte pokazy dla prasy odbywały się już od 18 sierpnia w strefach biznesowych zamkniętych dla odwiedzających (przez okres całych targów). Generalnie 18 sierpnia był dniem dla prasy, a od 19 do 22 gamescom było otwarte dla wszystkich. Na zamkniętym kilkuosobowym pokazie przyszło mi po raz pierwszy zetknąć się z Need For Speed: Hot Pursuit. Młodszym graczom przypomnę, że w przeszłości mieliśmy już dwie gry z tym podtytułem – były to Need For Speed III: Hot Pursuit (wydana w 1998r.) oraz Need For Speed: Hot Pursuit 2 (wydana w 2002r.).
Tytuł mającej się ukazać w listopadzie kolejnej odsłony NFS jest oczywiście celowym zabiegiem – to powrót do korzeni czyli policji i pościgów. Grę stworzyło studio Criterion Studios, od lat znane z gier serii Burnout. I już na pierwszy rzut oka widać w Hot Pursuit ich rękę, gdyż tak jak w Burnout Paradise naszą ikonką w grze może być wykonane kamerą internetową zdjęcie.
![]() |
![]() |
| Tak wyglądało stoisko Need For Speed: World oraz m.in. gracz Alternate Attax – r4veNNN – grający w niego. | |
Na zamkniętej prezentacji przyszło nam zapoznać się z założeniami gry. Od razu na wstępie powiem tym wszystkim którym do gustu nie przypadł symulacyjny charakter NFS: Shift – Hot Pursuit to rasowa zręcznościówka. Prezentujący nam grę producent przedstawił założenia dotyczące trybu sieciowego. W skrócie powiem, że twórcy postanowili wykorzystać popularność takich serwisów jak Facebook do opcji społecznościowych w grze. Tzw. Feed oraz Autolog daje nam non stop informacje o tym co robią nasi znajomi. Wchodząc więc do gry możemy się przekonać że nasz czas na danej mapie został pobity, a my klikając jeden przycisk możemy podjąć wyzwanie i spróbować osiągnąć czas lepszy niż nas znajomy. Osobie prezentującej grę się to udało. Potem przyszło naszej szóstce zapoznać się z grą podczas wspólnego wyścigu – udało mi się rzutem na taśmę zająć drugie miejsce.
![]() |
![]() |
| Strefa NFS: Hot Pursuit w dniu dla prasy… | …oraz kolejka do niej w dniu dla wszystkich. |
Stoisko Need For Speed: Hot Pursuit zachęcało do odwiedzin. Było jednym z wielu ustawionych przez EA. Niedaleko za nim znajdowała się scena wraz z miejscami dla publiczności gdzie „elektronicy” prezentowali swoje gry. Każdy chętny miał okazję już 19 sierpnia zagrać w najnowszego NFS, tyle że musiał odstać swoje bite 2 godziny. W okolicy stanowisk do wirtualnej wyścigowej gry znajdowały się dwa jak najbardziej realne pojazdy – Lamborghini Reventon oraz Pagani Zonda. W przypadku tego drugiego auta można było sobie zrobić pamiątkę w postaci nie tylko zdjęcia z autem ale także z dwiema… ekhm… „policjantkami”.
![]() |
![]() |
| A tak promowano stoisko NFS: Hot Pursuit – po lewej Lamborghini Reventon, a po prawej Pagani Zonda, z którym – jak widać nie tylko z nim – można było sobie zrobić zdjęcie. | |
W pierwszym dniu targów oczywiście wokół NFS’a aż wrzało – zresztą sami zobaczcie jak to wyglądało.
Powróćmy do samej gry. Jak pisałem wcześniej nowy NFS to gra typu arcade, w której na pierwszy rzut oka widać, że twórcy postawili na zmagania z policją. Ta ma się mieszać pomiędzy nasze niezbyt legalne wyścigi po zwykłych drogach. W tym celu policja ma do dyspozycji kilka typów radiowozów w tym takiego diabła jak Pagani Zonda, a także śmigłowce. Policja tradycyjnie już korzysta z kilku technik czyli próby zablokowania nas, założenia ulicznej blokady oraz rozłożenia kolczatki. Swoje też potrafią robić śmigłowce. Warto już teraz wspomnieć, że radiowozy mają swoją wytrzymałość prezentowaną paskiem nad pojazdem. Kilka bądź kilkanaście uderzeń eliminuje taki pojazd stróżów prawa. Nasz samochód również ma swoją wytrzymałość przedstawioną w procentach a celem radiowozów jest unieruchomienie naszego pojazdu.
Szykuje nam się bogata liczba dostępnych aut. Mnie na gamescom udało się pojechać tylko dwoma z nich – prowadzi się je płynnie i bez problemów. Co ważne pomimo zręcznościowego charakteru na zakrętach możemy sobie bajecznie podriftować. Za każdym razem do gry dawano nam pada, który w zupełności wystarczał by mieć pełną kontrolę nad pojazdem. Trasa, którą przyszło mi zobaczyć była – przyznam szczerze – dosyć długa i trwała ok 2,5 – 3 minut. Ale absolutnie się nie nudziła czy nużyła. Podczas jej pokonywania dało się odczuć zmianę pory dnia – wyścig rozpoczynał się na szerokiej autostradzie podczas zachodu słońca, a kończył już w ciemności na wąskich górskich uliczkach. Trasa ta charakteryzowała się także sporą ilością skrótów jednak warto zauważyć, że nie ze wszystkich warto było skorzystać.
![]() |
![]() |
| Joypad w zupełności wystarcza by panować nad autem. | Niektórym nie przypadną do gustu pewne efekty wizualne jak np. nitro. |
Kilka rzeczy zwróciło jeszcze moją uwagę. W grze dostępne jest nitro, które się automatycznie odnawia. Specyficznie prezentuje się lusterko wsteczne – widzimy w nim inne auta ale jak przez jakiś filtr (możecie to zobaczyć na screenie), dzięki czemu wszystko jest czytelniejsze i nie musimy wytężać wzroku. Trasa po której przychodzi nam się ścigać ma zablokowane możliwe zjazdy znanymi od lat charakterystycznymi strzałeczkami do czego już zdążyliśmy się przyzwyczaić.
Twórcy w wielu obszarach postanowili na widowiskowość. Gdy zbliżamy się do blokady gra jakby się zatrzymuje i prezentuje nam przeszkodę. Gdy efektownie walniemy w ścianę czy też zniszczymy policyjny radiowóz również otrzymujemy odpowiednią cut-scenkę. Zakładam jednak, że będzie możliwość wyłączenia tego (jak np. cut-scenek w NFS: Carbon prezentujących podczas wyścigu nasze skoki).
Graficznie gra prezentuje się świetnie, chociaż ja nie jestem wielkim fanem graficznych fajerwerków – wspomnę, że graliśmy na PlayStation 3. Na pewno nie spodobał mi się wygląd nitro, ale gra świateł, płynna zmiana pory dnia, jakość detali na trasach wpada w oko i nie można się do niczego przyczepić. Rewelacyjnie wyglądają też same samochody. Rzecz jasna w momencie kolizji czy innych starć wyraźnie widać jak ulegają uszkodzeniom. Całość tworzy schludną oprawę, która sprawia, że grę odbieramy bardzo pozytywnie. Obawiając się znowu problemów dotyczących rywalizacji przez sieć dopytałem twórców o to prezentując nasze główne bolączki. Zapewnili, że stawiając na sieciowe możliwości najnowszego NFS’a będą chcieli zadbać o jak najlepsze połączenia pomiędzy graczami. Dlatego też europejscy maniacy wyścigów nie będą już musieli korzystać z serwerów za oceanem, gdyż dla nich będzie przeznaczony ten w Europie.
![]() |
![]() |
| Auto oświetlone przez policyjny śmigłowiec oraz kolczatki (po lewej) które możemy łatwo ominąć – w lewym dolnym rogu uszkodzenia pojazdu. | Stoisko najnowszego NFS’a przyciągnęło setki chętnych. |
No cóż – wyprawa była bardzo przyjemna i owocna, tym bardziej że podróż samolotem z Warszawy do Frankfurtu oraz pociągiem z Frankfurtu do Kolonii trwała tyle samo czasu co jazda pociągu osobowego z Radomia do Warszawy Wschodniej (czyli nieco ponad 100 km). Nowy NFS zostanie wydany m.in. na PC, Xbox 360 oraz PlayStation 3 i zagości na sklepowych półkach już w listopadzie. A wtedy wszystko się zacznie :) Na koniec filmik prezentujący samą grę:
Relacjonował: Maciej „Psycho Mantis” Stępnikowski






















Bardzo fajne i dobrze napisane sprawozdanie. Dobra robota Mantis. A gra prezentuje się znakomicie jeśli chodzi o stronę wizualno-efekciarską. Samochody wyglądają ładnie a cały klimat tej produkcji baaardzo mi się podoba. Obawiam się tylko o jej e-sportowość. Plusem jest to, że serwery wreszcie będą bliżej nas. Lagi out! =)